Skip to main content

Alergologia – niemowlę czy starzec?

Celsus w I w.n.e. podaje jeszcze dokładniejszy opis astmy oskrzelowej i dzieli ją nawet na pewne grupy. Pisze on: „Istnieje choroba zlokalizowana w okolicy gardła, która powoduje trudności w oddychaniu. Gdy choroba ta nie jest zbyt silna, nazywa się dyspnoea (duszność), gdy jest silniejsza i powoduje świsty i kaszel, nazywa się asthma, a gdy jest tak silna, że chory maże oddychać jedynie z karkiem odgiętym do tyłu, nazywa się ortopnoea (duszność zniewalająca do zajęcia postawy pionowej)”.
W połowie II w.n.e. Araeteus z Kapadocji obok opisu migreny podał równie sugestywny opis napadu astmy oskrzelowej. Zdaniem wielu badaczy jego opis napadu tej choroby nie ma sobie równego aż do XIX wieku. Araeteus tak opisuje napad astmy: „Policzki są czerwone, oczy wysadzone jak od dławienia. Słychać świsty, głos bez rezonansu. Chory pożąda świeżego, zimnego powietrza, skwapliwie opuszcza mieszkanie i wychodzi na dwór, jakby nie było w domu pomieszczenia, w którym znalazłby dość powietrza. Oddycha gorliwie, jakby chciał wetchnąć całe powietrze z otoczenia, otwiera usta, jakby i tego było za mało. Plwociny jest niedużo, jest ona cienka, pienista. Gdy symptomy nasilają się, mogą często wywołać zaduszenie”.


Galen w II w.n.e. niezależnie od wielu błędnych koncepcji teoretycznych, które potem trudno było przezwyciężyć medycynie, był bystrym obserwatorem i dobrym praktykiem. Omawia on w swych dziełach objawy nadwrażliwości na zapach róż i na spożycie mleka.
W średniowieczu nastąpił upadek nauk medycznych. W okresie odrodzenia wiedza medyczna, jak i inne dziedziny, zaczyna wzorować się na wartościach wniesionych przez Greków
i Rzymian. Pewnym działom medycyny nie wyszło to na dobre. Zbyt wielkie uznanie dla Galena i jego błędnej teorii „katarów” jako genezy wszystkich chorób na długie łata zaciążyło na teorii i praktyce medycyny.